Jest rzeczą pewną, że modłami, pokutami, jałmużną, ofiarą Mszy świętej możemy ratować tych nieszczęśliwych jeńców (tzn. dusze czyśćcowe), którzy w ogniu odpłacają się sprawiedliwości Bożej do ostatniego grosza.
DROGA KRZYŻOWA − BÓG TAK UMIŁOWAŁ ŚWIAT…
s. Anna Czajkowska WDC
Na rozpoczęcie: Pieśń „Jezu ufam Tobie”
Znak krzyża: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Wprowadzenie:
Pragniemy to rozważanie męki Pańskiej ofiarować za zmarłych cierpiących w czyśćcu, prosząc dobrego Boga, aby przyjął je jako zadośćuczynienie zwłaszcza dla tych, których niedawno pożegnaliśmy, których śmierć i nieobecność nadal nas bolą i ranią pytaniami o ich los: Czy jest już szczęśliwy czy może jeszcze cierpi? Czy w ogóle jest? Gdzie jest? Niech w tych „ciemnościach” naszej tęsknoty za nimi, zajaśnieje światło Ukrzyżowanego Pana. Niech z Jego świętych ran spłynie na naszych bliskich zmarłych oczyszczający strumień Najdroższej Krwi, a na nas – modlących się za nimi – niech zstąpi Jego pokój płynący z łaski wiary i ufności w nieskończone miłosierdzie Boga, naszego Ojca, który tak umiłował świat…, że swojego Syna Jednorodzonego dał, aby przez Jego śmierć i zmartwychwstanie, ludzka śmierć została zwyciężona, a nasze życie ziemskie i wieczne zostało rozświetlone przez Ewangelię (por. J 3, 16; 2 Tm 1, 10).
Stacja I – Jezus osądzony
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
„Winien jest śmierci. Na krzyż z Nim” (Mt 26,66; 27,22).
Panie Jezu, Ty nie byłeś niczego winny. Nie powinieneś być sądzony i skazany. Wyrok był niesprawiedliwy. Nie powinieneś być biczowany, upokarzany i wydany na ukrzyżowanie! Dlaczego umarłeś?… Przecież mogłeś jeszcze żyć…
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja II – Jezus bierze Krzyż
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„On sam, dźwigając krzyż, wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki” (J 19, 17).
Panie Jezu, byłeś sam w Ogrójcu, chociaż z uczniami; sam przed sądem, choć z tłumem ludzi; sam na sam z krzyżem, z cierpieniem, chociaż mówiłeś, że Ty nigdy nie jesteś sam, że Ojciec zawsze jest z Tobą… Nie ocaliła Cię miłość Ojca?…
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja III – Pierwszy upadek Jezusa
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„On się obarczył naszym cierpieniem” (Iz 53,4a).
Panie Jezu, to Ty dźwigasz nasze cierpienia, a przecież mówi się, że Ty je na nas zsyłasz; idziesz na śmierć, a mówi się, że Ty nią nas karzesz… Nie rozumiem ani Twojego, ani mojego cierpienia… Mam wierzyć, że Ty naprawdę wziąłeś na siebie każdy nasz ból?
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja IV – Spotkanie z Matką
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„Nie miał On wdzięku, ani blasku, aby na Niego popatrzeć” (Iz 53, 2)
Panie Jezu, czy spotkały się Wasze spojrzenia?… Niosłeś ciężki krzyż… Nie mógłbyś objąć Matki, choćbyś chciał…, ale czy dostrzegłeś, że Ona jest?…
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…; I Ty, któraś współcierpiała…;Wieczny odpoczynek…
Stacja V – Szymon z Cyreny pomaga nieść Krzyż
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„Zatrzymali Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem” (Łk 23, 6)
Panie Jezu, jednak nie sam dźwigałeś krzyż… Przymuszono Szymona… Człowiek zmusił człowieka… Ty pozostajesz wolny, choć też Człowiek i też przymuszony przez człowieka…
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja VI – Weronika ocierająca Twarz Jezusowi
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem” (Iz 50,6).
Panie Jezu, czy Weronika naprawdę istniała? A gdyby istniała…, to czy ten gest był jakąś ulgą? Nic nie zmienił…, krwawiące rany nadal szpeciły Twoje oblicze…
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja VII – Drugi upadek Jezusa
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali” (Iz 53,4)
Panie Jezu, upadłeś… Nieważne który raz… Nikogo to nie wzruszyło… Musiałeś iść dalej?… Nie…, Ty chciałeś iść…, aż na śmierć…
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja VIII – Płaczące niewiasty
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„Nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi” (Łk 23, 28).
Panie Jezu, czy te łzy nie były pocieszeniem? Dlaczego ich nie chciałeś? Czy dlatego, że nie były jeszcze łzami nawrócenia?
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja IX – Trzeci upadek Jezusa
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz 53, 6).
Panie Jezu, w Twoich ranach jest nasze zbawienie, w Twoich ranach jest i nasza rana, którą zadała śmierć bliskich…, ta śmierć, która nas wciąż dotyka i boli… Czy w Twojej śmierci jest ich wieczne życie?
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja X – Obnażenie z szat
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„Wielu osłupiało na Jego widok, tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd” (Iz 52, 14)
Panie Jezu, oszpecono Twoje ciało, ogołocono przed ludzkim wzrokiem… Zabrano Ci już prawie wszystko… Prawie wszystko… Została Ci tylko „naga miłość” do nas…
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja XI – Ukrzyżowanie
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„Potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego” (J 3, 14b); „On był przebity za nasze grzechy” (Łk 23, 33).
Panie Jezu, naprawdę musiało tak być? Naprawdę nie mogło być inaczej? – Nie mogłeś nas zbawić bez krzyża?
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja XII – Śmierć Jezusa
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„Jezus zawołał donośnym głosem: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27, 46); „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha Mojego” (Łk 23, 46).
Panie Jezu, Ojciec Cię opuścił?… Dlaczego milczał? Przecież słyszał Twój przejmujący głos i wszystko widział…, a Ty − Jego Syn − powierzasz Mu swojego ducha? Nie lękasz się?… Nie…, Ty ufasz…
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Stacja XIII – Zdjęcie z Krzyża
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„Józef z Arymatei (…) udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża” (Łk 23, 52-53). „Obok krzyża Jezusowego stała Matka Jego” (por. J 19, 25).
Panie Jezu, przybity do krzyża przez człowieka i zdjęty przez człowieka… I to nawet nie przez Matkę…, nie przez umiłowanego ucznia…, ale przez sędziego z Sanhedrynu, który wydał Cię na ukrzyżowanie… A Twoja Matka stała obok… − tak blisko…
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Któryś za nas cierpiał rany…, I Ty, któraś współcierpiała…, Wieczny odpoczynek…
Stacja XIV – Jezus złożony do grobu
Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste…
„Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w grobie wykutym w skale” (Mt 27, 59-60)
Panie Jezu, a co z Twoją duszą? Ciało zostało pogrzebane, zstąpiłeś do otchłani śmierci, a mówiłeś, że jesteś życiem i zmartwychwstaniem… Jesteś? Czy to prawda? Powiedziałeś, że każdy kto żyje i wierzy w Ciebie nie umrze… Dodaj mi wiary, że…
***Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedynego dał…, aby każdy kto w Niego wierzy, choćby umarł, mógł wiecznie żyć…
Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego…, Ojcze nasz…,
Któryś za nas cierpiał rany…, Wieczny odpoczynek…
Pieśń na zakończenie: Pieśń: „Ojcze, chwała Tobie…” lub „Chwała Bogu Ojcu…”