Co daje włączenie do APDC?

Przede wszystkim pozwala otworzyć się na duchowe dobra związane z charyzmatem wspomagania zmarłych, a więc na wdzięczność płynącą od Boga, Najświętszej Maryi Panny, wdzięczność Sióstr Wspomożycielek i dusz czyśćcowych oraz na modlitwy członków Apostolstwa.

Wspomaganie zmarłych „jest najłatwiejsze – twierdził bł. Honorat Koźmiński – bo prawie nic nas nie kosztuje, każdą bowiem rzecz najmniejszą nawet i z obowiązku spełnioną, za te dusze ofiarować możemy z wielkim ich pożytkiem”. Trudno się z tym nie zgodzić. Obiektywnie niewielki wysiłek, jaki podejmujemy ze swojej strony, by ulżyć w cierpieniu duszom czyśćcowym wraca do nas pomnożony miłosierną miłością i wdzięcznością z Serca samego Boga i Najświętszej Maryi Panny. Błogosławiony Honorat zapewniał, że niesienie pomocy zmarłym przede wszystkim „jest Panu Bogu najmilsze, bo te dusze czyśćcowe są to dzieci Boże kochające Go i ukochane przez Niego”. A nawet – dodaje Honorat – „sam Pan Bóg uważa się za dłużnika naszego za wybawienie Jego dzieci i dusz ukochanych, i nie zaniedba nam okazać miłosierdzia według Swej obietnicy: Błogosławieni miłosierni, bo oni miłosierdzia dostąpią”.

Troska o niebo dla zmarłych jest też „Matce Bożej najprzyjemniejsza – pisał Bł. Honorat – bo jeżeli każda matka za wielką ma przysługę, gdy kto jej dzieci wybawi z więzienia, daleko bardziej ta Najświętsza Matka. Ona z czyśćca dusze wyprowadza i Jej to rozporządzeniu zostawia się te skarby zasług, jakie [dla zmarłych i dla siebie – przyp. A. Cz.] zbieramy”.

Modlitewna wdzięczność wobec osób włączających się do APDC płynie także z serc Sióstr Wspomożycielek. Zgromadzenie nasze bowiem od samego początku zaistnienia w Kościele nie należy do licznych rodzin życia zakonnego. Można powiedzieć, że w porównaniu do apostolskich zadań wynikających z naszego charyzmatu jest to mała trzódka, którą tylko słowa Pana Jezusa strzegą przed poddaniem się lękowi (por. Łk 12, 32-34), że nie podoła wyzwaniom wspomożycielskiego powołania. Dzięki Bożej Opatrzności i istnieniu ponad dwudziestotysięcznej wspólnoty Apostolstwa Pomocy Duszom Czyśćcowym nawet tak niewielka liczba Sióstr jest w stanie owocnie szerzyć miłość do Chrystusa Odkupiciela i dusz Jego krwią odkupionych. Nie do wszystkich środowisk dotrze Siostra Wspomożycielka, żeby osobiście opowiedzieć ludziom o potrzebie i formach niesienia pomocy duszom czyśćcowym. Nasz charyzmat jest wciąż rozszerzany wśród wiernych w Polsce i poza jej granicami głównie dzięki ogromnemu zaangażowaniu członków naszej duchowej rodziny zrzeszonej w APDC. Nic więc dziwnego, że pamiętamy o stałej modlitewnej wdzięczności w Panu.

Ponadto z pism głównego Patrona APDC dowiadujemy się, że niesienie pomocy duszom czyśćcowym „jest najwdzięczniejsze, bo te dusze przez nas wybawione całe wieki będą nam wdzięczne za tę przysługę i wspierać nas będą za życia i przy śmierci”. (Ustawy WDC 4, 15). Zresztą nie tylko Ojciec Honorat podkreślał jak bardzo dusze czyśćcowe potrafią być hojne wobec żyjących w wypraszaniu dla nich łask u Pana Boga. Na przykład św. Jan Maria Vianney pisał: „Pewną jest rzeczą, że w rękach naszych mamy to wszystko, co potrzebne jest do przyjścia z pomocą tym duszom nieszczęśliwym, to jest modlitwy, pokuty, jałmużny, a nade wszystko Msze święte. W końcu to rzecz niezawodna, że te dusze pełne miłości, wywdzięczając się, wyproszą dla nas tysiąc razy więcej, niż my im dajemy. Jeśli będziemy w czyśćcu, to te dusze nie omieszkają prosić Boga o tę samą łaskę dla nas, jaką myśmy wyprosili dla nich: bo one dobrze wiedzą, jakie tam cierpienia straszne, jakie rozłączenie z Bogiem okrutne. (…) Tak, bracia drodzy, za każdym razem, kiedy będziemy potrzebowali o coś prosić, zwracajmy się z ufnością do tych świętych dusz, pewni będąc, że za nami się wstawią do Boga. Jakież to szczęście dla nas, że w modlitwach, jakie za dusze czyśćcowe zanosimy, mamy tak wyborny środek na zapewnienie sobie nieba!” (O cierpieniach w czyśćcu i sposobach ratowania dusz cierpiących).

Ponadto włączenie do APDC pomaga nam w uświadomieniu sobie, że misja wspomagania zmarłych dotyczy życia każdego człowieka. Przecież każdy z nas kiedyś przejdzie przez bramę śmierci, a wcześniej może będzie doświadczał też odchodzenia z tej ziemi swoich bliskich. Bardzo możliwe, że nasza i ich droga do nieba będzie wiodła przez czyściec. Żywotność charyzmatu wspomagania zmarłych cierpiących w czyśćcu pozwala mieć nadzieję, że nikt z nas nie będzie musiał skarżyć się Panu Jezusowi, że nie ma człowieka, który pomógłby mu zanurzyć się w zdroju miłosiernej miłości Ojca. Pomoc modlitewna na pewno popłynie ze strony Zgromadzenia Sióstr, ze strony członków Apostolstwa, jak i tych wszystkich, którzy dzięki naszemu zaangażowaniu w niesienie pomocy zmarłym cierpiącym w czyśćcu osiągnęli niebo.